icon
icon
icon
icon

Księga nad Księgami. Recytujemy Biblię

                              

          Pamiętam  pierwszą edycję  Konkursu „Księga nad Księgami. Recytujemy Biblię”.  Pomysł zrodził się w  środowisku III LO im M. Dąbrowskiej w Płocku, a polegał na tym, żeby  w  szkołach średnich Mazowsza zainteresować  uczniów Biblią poprzez zorganizowanie konkursu recytatorskiego, oczywiście z nagrodami i odpowiednią oprawą medialną. Pomysł zrodził się w głowie polonistki tegoż Liceum, pani Grażyny Rybickiej, znalazł poparcie ówczesnej dyrektorki szkoły, pani Katarzyny Góralskiej oraz  pracownicy  ODN, pani Joanny  Banasiak.

         Byłem wówczas rektorem  seminarium. Pamiętam z jaką wdzięcznością  przyjęto tę inicjatywę w kręgach kościelnych, począwszy od ks. bpa S. Wielgusa, poprzez Wydział Katechetyczny Kurii i   duszpasterza parafii św. Jadwigi, ks.  dziekana  S. Kaźmierczaka. Seminarium czuło się zaszczycone tym, że mogliśmy   gościć  finalistów  konkursu i wielu  znakomitych gości, którzy  mieli okazję wsłuchać się w piękne recytacje Księgi nad księgami. Z KULu specjalnie przyjeżdżał  dziekan Wydziału Teologii, aby  osobiście wręczyć indeks uczelniany  zwycięzcy Konkursu.

           Największymi beneficjentami  tej uroczystości byli  klerycy. To oni są przecież szczególnie powołani do  przekazywania prawdy i piękna Biblii.  W   konkursie  uczestniczą  tylko  trochę  młodsi ich  koledzy i koleżanki, którzy  często po raz pierwszy mają okazję być w seminarium. Ich wrażliwość, płonące oczy i   zaangażowanie, ich  zamyślone twarze, gesty  i słowa, ich  delikatna nieśmiałość i  dziecięca radość ze zwycięstwa   nie pozostawiają nikogo  obojętnym. Wierzę, że zapisały się w  sercach wielu  roczników kleryckich.

              Najlepszym potwierdzeniem tego jest fakt, że niektórzy z laureatów konkursu trafili  już do seminarium.  Niektórzy z kleryków, już po święceniach, jako katecheci,  propagują idee konkursu i przyjeżdżają ze swoimi uczniami.  W tym roku  dostrzegłem na Sali Biskupów  nawet dwóch neoprezbiterów, ks. Marcina Durzyńskiego i ks. Dariusza Witkowskiego, którzy przywieźli swoich uczniów  z Makowa Maz. Właśnie nauczycielom, szczególnie polonistom i  katechetom,  należy się szczególna wdzięczność.  W tym roku szczególnie dziękowano pani Ani, nauczycielce z Radomia, która od jedenastu lat przywozi młodzież na konkurs. Patrzyłem na jej radość, kiedy ogłaszano, że  pierwsze miejsce  zdobył jej uczeń.  Jakże była  wzruszona, kiedy  nad salą niosło się gromkie, szczere dziękujemy  od  dość  licznej grupy z Radomia.

              Na zakończenie pięknej uroczystości w  seminaryjnej  Sali Biskupów,  aktualny   dyrektor III LO, pan  Krzysztof Wiśniewski,  przypomniał, że Biblię trzeba nie tylko czytać, ale także kontemplować.   To prawda.  Żeby jednak kontemplować, trzeba otworzyć tę Księgę,  zacząć ją czytać, powtarzać,   zgłębiać, rozważać. Wierzę, że wszyscy  uczestnicy  opisywanego konkursu są na dobrej drodze zaprzyjaźniania się  z Biblią. Jestem zdumiony tym, że na tej drodze jest  tak wielu  ludzi dobrej woli. Doprawdy nie m powodu do załamywania rąk, narzekania na młodzież czy  dzisiejsze czasy. 

          Potrzebne  są pomysły. Może być  to konkurs, może  festiwal;   a  dlaczego nie  wyjazd  do ziemi Świętej jako nagroda?

         

    3. 12. 2012.